niedziela, 11 marca 2018

Szarlotka



Cały czas szukam idealnej szarlotki. Wczoraj wieczorem w książce "Ciasta siostry Anastazji" znalazłam bardzo dobry przepis na szarlotkę. Ciacho było na tyle dobre, że dzisiaj już go nie ma ☺️








Składniki na ciasto:

  • 4 szklanki mąki 
  • 1 szklanka cukru
  • 3/4 kostki margaryny (250 g) 
  • 3 żółtka 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • cukier waniliowy 
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany lub jogurtu greckiego 


Wszystkie składniki dokładnie wymieszałam do uzyskania gładkiego ciasta. Następnie włożyłam do lodówki na godzinę. 


Skladniki na masę jabłkową:
  • 16 dużych jabłek
  • cynamon


Jabłka obrałam, starłam na szatkownicy na cienkie plastry. 



Wykonanie ciasta:

Ciasto podzieliłam na 2 części. Jedną z nich wyłożyłam cienko do foremki, poukładałam warstwę plasterków jabłkowych i posypałam cynamonem, następnie wyłożyłam kolejną warstwę jabłek i posypałam cynamonem. Czynność powtarzałam do wyczerpania jabłek. Na koniec rozwałkowałam pozostałe ciasto i przykryłam jablka. Piekłam ok. 30 minut w temeraturze 200 stopni Celsjusza. Smacznego ☺️


piątek, 9 marca 2018

Tort Czarny Las wg. Agnieszki.


Kolejny tort, który w końcu doczekał się zrobienia. I tak jak w torcie węgierskim jego przygotowanie, wciąż był odkładane przez poncz. 
Poniższy tort został zrobiony dla kolegi z okazji 42 urodzin. 








Składniki na ciasto tortownica o średnicy 25 cm 
  • 6 jajek 
  • 155 g mąki 
  • 50 g ciemnego kakao 
  • 200 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
Białka ubiłam na sztywną pianę nie przerywając ubijania dodawałam po jednej łyżce cukru, a następnie po jednym żółtku. W misce wymieszałam mąkę, kakao i proszek do pieczenia ,całość delikatnie połączyłam z masą jajeczną. Spód tortownicy wyłożyłam papierem do pieczenia. Masę wylałam do blaszki i piekłam w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza ok 30 minut (do suchego patyczka). 
Po upieczeniu ciasto pozostawiłam do całkowitego wystudzenia. 

Składniki na masę :
  • 1000 ml śmietany 30%
  • 2 lyżki żelatyny
  • 3 łyżki cukru pudru 
Żelatynę zalałam niewielką ilością zimnej wody i pozostawiłam do napęcznienia, następnie rozpuściłam nad łaźnia parową.
Śmietanę  ubiłam pod koniec ubijania dodałam  rozpuszczoną żelatynę i cukier puder. 

Składniki na żelkę wiśniową:
  • 2 duże słoiki wiśni w kompocie
  • 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • nalewka domowa
Odsączyłam wiśnie, odłożyłam do pojemnika i zalałam niewielką ilością domowej nalewki. Do szklanki kompotu wsypałam mąkę i dokładnie wymieszałam. Pozostały kompot przelałam do rondelka i zagotowałam. Wlałam szklankę z mąką. Całość ugotowałam. Do powstałego kisielu, włożyłam wiśnie, i pozostawiłam do wystudzenia. Żelka ma mieć konsystencję gęstej śmietany.


Wykonanie ciasta :
Biszkopt podzieliłam na trzy równe części. Wszystkie blaty nasączyłam ponczem zrobionym z domowej nalewki i ciepłej wody. Następnie. blaty przełożyłam żelką i bitą śmietaną. Smacznego ☺️

Tort węgierski dla globtrotera.


Od dawna miałam ochotę na zrobienie tego tortu, ale posiadanie dzieci to nie tylko radość są,  także ograniczenia. Jednym z nich jest brak możliwości używania alkoholu do  ciast. Dlatego nigdy nie miałam okazji zrobić torta węgierskiego. Ostatnio moja koleżanki poprosiła mnie o torta dla Jej męża  z okazji 40 urodzin, miał to być  tort dla globtrotera. Z dużą ilością ponczu alkoholowego, z wiśniami i mocno czekoladowy, a najlepiej jak będzie to tort węgierski. Efekt końcowy przedstawiam poniżej :) Niestety nie mam zdjęcia jak ciasto wyglądało w środku, ale koleżanka powiedziała mi, że ciacho bardzo smakowało. 


Składniki na ciasto tortownica o średnicy 25 cm 
  • 6 jajek 
  • 155 g mąki 
  • 50 g ciemnego kakao 
  • 200 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
Białka ubiłam na sztywną pianę nie przerywając ubijania dodawałam po jednej łyżce cukru, a następnie po jednym żółtku. W misce wymieszałam mąkę, kakao i proszek do pieczenia ,całość delikatnie połączyłam z masą jajeczną. Spód tortownicy wyłożyłam papierem do pieczenia. Masę wylałam do blaszki i piekłam w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza ok 30 minut (do suchego patyczka). 
Po upieczeniu ciasto pozostawiłam do całkowitego wystudzenia. 

Składniki na masę :
  • 1000 ml śmietany 30%
  • 150 g czekolady mlecznej 
  • 150 g czekolady deserowej (gorzkiej)
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • 2 lyżki żelatyny
200 ml śmietany przelałam do garnuszka i podgrzałam uważając, aby nie doprowadzić do wrzenia. Czekoladę drobno połamałam i dodałam do ciepłej śmietany wymieszałam do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Żelatynę zalałam niewielką ilością zimnej wody i pozostawiłam do napęcznienia, następnie rozpuściłam nad łaźnia parową.
Pozostałą śmietanę ubiłam pod koniec ubijania dodałam masę czekoladową, kakao, rozpuszczoną żelatynę.

Składniki na żelkę wiśniową:
  • 2 duże słoiki wiśni w kompocie
  • 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • nalewka domowa
Odsączyłam wiśnie, odłożyłam do pojemnika i zalałam niewielką ilością domowej nalewki. Do szklanki kompotu wsypałam mąkę i dokładnie wymieszałam. Pozostały kompot przelałam do rondelka i zagotowałam. Wlałam szklankę z mąką. Całość ugotowałam. Do powstałego kisielu, włożyłam wiśnie, i pozostawiłam do wystudzenia. Żelka ma mieć konsystencję gęstej śmietany.


Wykonanie ciasta :
Biszkopt podzieliłam na trzy równe części. Wszystkie blaty nasączyłam ponczem zrobionym z domowej nalewki i ciepłej wody. Następnie. blaty przełożyłam żelką i bitą śmietaną. Smacznego ☺️

niedziela, 4 lutego 2018

Czekolada bez cukru. Pychottta!

Ten post powstał z myślą o mojej mamie, która od kilku lat walczy z poważną chorobą. Spożywanie przez Nią cukru jest szkodliwe. Moja mama jak większość ludzi lubi czekoladę, dlatego szukałam jakiegoś zamiennika i znalazłam ten przepis 






Składniki na czekoladę:
  • 200 g daktyli 
  • 2 szkl wody
  • 300 g oleju kokosowego
  • 4 łyżki kakao 
  • żurawina, rodzynki, orzeszki
Daktyle wsypałam do rondelka, wlałam wodę całość gotowałam do prawie całkowitego wyparowania płynu. Następnie całość zblendowałam do uzyskania "papki", dodałam olej kokosowy i po raz kolejny wszystko zblendowałam. Do powstałej masy wsypałam kakao, bakalie i dokładnie wymieszałam.
Czekoladę wyłożyłam na papier do pieczenia i włożyłam na noc do lodówki. Smacznego☺️

Ciasto na ostro i nie tylko - Stokrotka

Sobota w moim  domu to dzień w którym staram się ogarnąć "sajgon" jaki powstaje podczas tygodnia. Zna to każda kobieta, która codziennie  wraca z pracy ok 17, potem odrabianie z dziećmi lekcji i dzień się kończy. Dlatego jedynym dniem w którym można ogarnąć dom jest sobota. U nas  jest to dzień "niezdrowego" jedzenia czyli dzieci planują co będzie na obiad. Tym razem to ja zarządziłam, że będzie pizza, ale w innym wydaniu. Dzieci nazwały ten obiad Stokrotka. 







Składniki na ciasto:
  • 500 g mąki 
  • 30 g drożdży 
  • 180 ml mleka
  • 2 jajka 
  • 1 łyżeczka cukru
  • oregano lub bazylia

Wszystkie składniki połączyłam i dokładnie wyrobiłam ciasto, pozostawiłam do wyrośnięcia na ok 30 minut. Po tym czasie podzieliłam ciasto na 4 równe części. 

Składniki na farsz:

  • 500 g mielonego mięsa
  • 1 cebula 
  • 1 ząbek czosnku 
  • 250 g startego żółtego sera 
  • oliwki
  • przyprawy 
Cebulę pokroiłam  w małą kostkę zeszkliłam na patelni, następnie dodałam mięso i usmażyłam na koniec dodałam zmiażdżony ząbek czosnku,przyprawiłam do smaku. 

Wykonanie ciasta:


Jeden kawałek ciasta rozwałkowałam na placek o średnicy 25 cm położyłam go na papier do pieczenia i posmarowałam koncentratem pomidorowym wymieszanym z niewielką ilością oleju, ząbkiem czosnku i suszoną bazylią. Następnie wyłożyłam 1/3 masy mięsnej, posypałam startym serem i oliwkami. Rozwałkowałam kolejny kawałek ciasta, który położyłam na pierwszym placku. Ponownie posmarowałam konentratem, masą, serem i przykryłam 3 blatem ciasta. Posmarowałam resztą koncentratu,  masy, sera i położyłam ostatni kawałek ciasta. 






Na środku ciasta kubkiem zaznaczyłam kółko. 



Podzieliłam ciasto  na 16 równych części tak aby zaznaczony wcześniej środek nie został przecięty. 



Następnie każdy trójkąt przekreciłam, tak jak na załączonym zdjęciu. 




Placek pozostawiłam do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok 30 minut . Piekarnik nagrzałam do temperatury 160 stopni C.  Ciasto posmarowałam jajkiem i piekłam ok 30 minut. 





Smacznego;)






czwartek, 11 stycznia 2018

Drożdżowa gwiazda.


Post powstał przed Świętami stąd poniższy opis;)
Ten tydzień obfitował w trudne sytuacje, ale dzięki temu zobaczyłam jak wielu dobrych ludzi mnie otacza. Człowiek nie potrafi docenić życia dopóki nie otrze się o śmierć, nie umie docenić zdrowia dopóki nie zobaczy jak inni cierpią. 
Dzisiaj doceniłam to co mam: cudowną rodzinę, zdrowe dzieci czegóż więcej mi trzeba. 
Za kilka dni Wigilia najpiękniejsze Święta zawsze kochałam ten czas, ale dopiero teraz czuję sens tych Świąt. 
Jutro moja córeczka ma klasową Wigilię i z tego powodu upiekłam to ciasto przepis znalazłam tutaj


Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki
  • 2 jajka
  • 30 g świeżych drożdży 
  • 50 g cukru 
  • 180 ml ciepłego mleka 
  • 50 g rozpuszczonej margaryny
Składniki na masę:
  • 300 g masy makowej 
  • 1 jajko 


Wszystkie składniki połączyłam i dokładnie wyrobiłam ciasto. Pozostawiłam w ciepłym miejscu na ok 30 minut. Ciasto po wyrośnięciu podzieliłam na 4 równe części. Masę makową wymieszałam z jajkiem i podzieliłam na 3 części.  Jeden kawałek. ciasta rozwałkowałam na placek o średnicy 25 cm położyłam go na papier do pieczenia i posmarowałam 1/3 masy makowej, następnie rozwałkowałam kolejny kawałek ciasta, którym położyłam na pierwszym placku. Ponownie posmarowałam masą makową i przykryłam 3 blatem ciasta. Posmarowałam resztą masy i położyłam ostatni kawałek ciasta. 









Na środku ciasta kubkiem zaznaczyłam kółko. 



Podzieliłam ciasto  na 16 równych części tak aby zaznaczony wcześniej środek nie został przecięty. 



Następnie jednocześnie chwyciłam dwa leżące obok siebie trójkąty i dwa razy  przekręciłam prawy w prawo, a lewy w lewo, końcówki obu trójkątów  skleiłam ze sobą. Powtórzyłam tę czynność z pozostałymi kawałkami ciasta. 



Placek pozostawiłam do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok 30 minut . Piekarnik nagrzałam do temperatury 160 stopni C.  Ciasto posmarowałam jajkiem i piekłam ok 30 minut. 







Ciasto można robić z różnymi wypełnieniami: dżemem, serem, nutellą. Smacznego;)



środa, 10 stycznia 2018

Tort lokomotywa.

Ten tort zrobiony został dla Irka, który lubi smak czekolady i pociągi. 





Składniki na ciasto średnica tortownicy 25cm:

  • 1 i 1/3 szkl. mąki
  • 1 i 1/2 szkl. cukru
  • 3/4 szkl.  kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2/3 szkl. oleju
  • 4 jajka
  • cukier waniliowy
  • 50 g pokruszonej gorzkiej czekolady
Do jednej miski wsypałam suche składniki. W drugiej wymieszałam wszystkie mokre. Następnie połączyłam zawartość dwóch misek i wymieszałam. Całość przelałam do wysmarowanej tortownicy i wstawiłam do nagrzanego piekarnika do 180 stopni C. Ciasto piekłam do efektu tak zwanego suchego patyczka. Po upieczeniu pozostawiłam ciasto do całkowitego wystygnięcia.

Skladniki na masę czekoladową:

  • 800 ml śmietany 30%
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka żelatyny 
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki ciemnego kakao 
Żelatynę zalałam zimną wodą i pozostawiłam do napęcznienia, następnie rozpuściłam w łaźni parowej. 100 ml śmietany podgrzałam uważając, aby nie dopuścić do jej wrzenia. Do ciepłej śmietany dodałam połamaną czekoladę i całość mieszkałam, aż do całkowitego jej rozpuszczenia, następnie dodałam wcześniej przygotowaną żelatynę. 
Pozostałą śmietanę ubiłam pod koniec ubijania do masy dodałam rozpuszczoną czekoladę i cukier puder. 

Wykonanie ciasta:

Po całkowitym wystudzeniu ciasta pokroiłam go na 3 części, które przełożyłam masą. Smacznego :) 

niedziela, 17 grudnia 2017

Tort na 7 urodziny Adasia z herbem Śląska Wrocław

Nie wiem kiedy, ale wczoraj minęło 7 lat od kiedy na tym świecie pojawił się Adaś. Pierwsze dni były bardzo trudne, ale teraz mam zdrowego,  cudownego synka. Adaś jest pasjonatem sportu, cały czas mówi  o wynikach meczów piłkarskich i wynikach w innych dyscyplinach. Na siódme urodziny poprosił o tort z herbem Śląska Wrocław. Basia pomogła mi w kalkowaniu herbu na papier do pieczenia, a potem zostalo mi wypełnienie herbu czekoladą efekt ucieszył jubilata. 


Tort był mocno czekoladowy (ciasto islandzkie) z masą na bazie bitej śmietany o smaku malinowym. 








sobota, 4 listopada 2017

Ciasto drożdżowe z serem i śliwkami posypane kruszonką.

Cóż może być piękniejszego od sobotniego wieczoru w ciepłym domku, w którym czuję się  zapach ciasta drożdżowego i słyszy się trzask palonego drewna w kominku. I pomimo zimnej aury na zewnątrz lubię te chwile, które przynosi nam jesień i zima. Stąd też moja dzisiejsza propozycja. Ciasto drożdżowe z serem, śliwkami, posypane kruszonką i cudownym lukrem. Dzieci i Krzysiu byli zachwyceni, no cóż ja też nie narzekałam na jego smak. 







Składniki na ciasto blacha 33x22 (dolna część)
  • 350 g mąki 
  • 30 g drożdży
  • 30 g masła 
  • 1/2 szkl. mleka 
  • 1/2 szkl. cukru 
  • 1 jajko
  • cukier waniliowy 
Do ciepłego mleka dodałam drożdże, łyżkę mąki, cukru, wymieszałam i pozostawiłam na 10 minut do wyrośnięcia. 
Pozostałe składniki włożyłam do miski, dodałam rozczyn i wyrobiłam na jednolitą masę. Ciasto włożyłam do wysmarowanej tłuszczem blaszki i pozostawiłam do wyrośnięcia na ok. 40 minut. 

Składniki  na masę serową:
  • 850 g białego sera 
  • 2 jajka
  • cukier według uznania 
Ser zblendowałam z jajkami i cukrem.

Składniki na lukier:
  • 1 białko
  • 1 szkl. cukru pudru
Do białka wyspałam cukier i mieszałam do uzyskania gęstej masy. 

Wykonanie ciasta:
  • wydrylowane śliwki  
Po wyrośnięciu ciasta wyłożyłam na nim masę serową, na której ułożyłam śliwki, kt posypałam cukrem i na koniec to co uwielbia moja rodzinka..... kruszonka. Ciasto włożyłam do piekarnika nagrzanego do temperatury 160 stopni C (termoobieg)  i piekłam około 50 minut. 
Po upieczeniu ciasto posmarowałam lukrem i pozostawiłam do wystudzenia. Smacznego ☺️


poniedziałek, 30 października 2017

Bułeczki z białym serem - pyszne.

Uwielbiam takie dni,  kiedy mogę zostać w domu i cieszyć się domowym ciepłem. To czas, kiedy wszędzie pachną drożdżowe wypieki, w łazience pachnie krochmal suszonej pościeli. Dzisiaj właśnie nastał ten fajny czas. Dzieci poszły do szkoły, a ja i mój Krzysiu mogliśmy zostać w domu. Rano spokojnie wypita kawa, ogarnięcie codziennego porannego sajgonu jaki wokół siebie robią dzieciaki. Krzysiek zapalił w kominku, no to tylko brakowało zapachu drożdżówki☺️.... I dlatego powstały bułeczki na które przepis znalazłam tutaj od dłuższego czasu szukałam czegoś takiego, troszkę go zmodyfikowałam i mieliśmy pyszną kolację, a dzieciaki na drugi dzień będą miały bułeczki do szkoły. 









Składniki na 12 bułeczek:
  • 450 g mąki (3 szkl.) 
  • 200 ml letniego mleka (3/4 szkl.)
  • 40 g świeżych drożdży lub 7 g suchych 
  • 1 jajko
  • 2 żółtka 
  • 190 g cukru (3/4 szkl.) 
  • 50 g rozpuszczonego masła 
  • 1/2 łyżeczki startej skórki z cytryny 
  • mąka do podsypania

Świeże drożdże wymieszałam z mlekiem dodałam łyżeczkę cukru, mąki wymieszałam i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 15 minut (przy wykorzystaniu suchych drożdży ten etap należy pominąć i dodać je do wszystkich składników). 

Po wyrośnięciu drożdży połączyłam je z pozostałymi składnikami i zagniotłam ciasto. Pozostawiłam go do wyrośnięcia na godzinę. 

Składniki na masę  serową:
  • 750 g białego sera
  • 2 jajka 
  • cukier według uznania
  • rodzynki 
Do miski wyłożyłam ser, jajka, cukier i dokładnie zblendowałam na koniec dodałam rodzynki i wymieszałam. 

Składniki na lukier:
  • 1 białko
  • 1 szkl. cukru pudru
Do białka wyspałam cukier i mieszałam do uzyskania gęstej masy. 



Wykonanie bułeczek :


Po wyrośnięciu ciasta podzieliłam je na 2 części. 
Na stolnicy delikatnie rozpłaszczyłam ciasto,  na kształt prostokąta, podsypując obficie mąką, na grubość ok 0,5 cm. Rozłożyłam na nim połowę masy serowej, złożyłam ciasto jak list tzn. zwinęłam 1/3 ciasta do środka i przykryłam górną częścią ciasta. Złożone ciasto pokroiłam na 5 cm kawałki. Następnie uformowałam bułeczki skręcając ją w połowie tworząc "kokardkę". Ułożyłam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiłam na 15 minut do wyrośnięcia. Tak samo postępowałam z drugą częścią ciasta. Piekarnik nagrzałam do temperatury 160 stopni C (termoobieg). Wyrośnięte bułeczki posmarowałam jajkiem i włożyłam do piekarnika na 15-20 minut. 
Od razu po wyciągnięciu bułeczek posmarowałam je lukrem i pozostawiłam do wystudzenia. Smacznego☺️